Troubleshooting - PLEASE READ IT FIRST IF YOU HAVE ANY PROBLEM!

FAQ - Frequently asked questions

If you will experience any problems please contact support@gloriavictisgame.com

Join our official TeamSpeak 3 server addres using gloriavictisgame.com as IP address!


Troubleshooting - "Server Under Maintenance" error solution!


Thread Rating:
  • 2 Vote(s) - 5 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
W imię jej królewskiej mości
16-02-2013, 11:14,
#11
RE: W imię jej królewskiej mości
Cziort ty się nie bój,jak ja do jakiej wioski wbiję to nie pozostanie po mnie nic poza zapłodnionymi babami
[Image: kJG.png]
Reply
28-05-2013, 14:21, (This post was last modified: 28-05-2013, 14:22 by Sorth.)
#12
RE: W imię jej królewskiej mości
(16-02-2013, 11:14)matsdPL Wrote: Cziort ty się nie bój,jak ja do jakiej wioski wbiję to nie pozostanie po mnie nic poza zapłodnionymi babami
Dlatego chłopstwo nie wyginie Wink

Trochę cięzki pomysł, dla uproszczenia wspomne jak było w M&B
Państwo miało 2-3 miasta z których ściągano podatek.
W miastach kwitł handel i zbierano wysokie podatki.
Miasta miały po 2-3 zamki które broniły ich i okoliczne wsie.
Wsie zaopatrywały miasta i zamki w żywność oraz dostarczały małe podatki.
Wszystko miało spojność, lordowie dostawali lenna za swoje zasługi w danej frakcji, z lenna zawsze coś wpadało w prywatną kieszeń za co mozna było dozbroić się, ale nie chciałbym aby to była kopia M&B
Pomysłowi nie mówię nie ale trzeba byłoby to rozwiązać w inny sposób.
Reply
02-06-2013, 22:42,
#13
RE: W imię jej królewskiej mości
Zawsze można coś zmienić, po to są fora.

Ale kolega ma racje, przedstawiłem mój pomysł w jasny i bardzo prosty sposób, może nawet zbyt prosty.

Ale trzeba pamiętać, że wsie(w dawnych czasach) dawały no powiedzmy w stosunku do miast mały dochód, ponieważ produkowały żywność jak chociażby pszenicę czy produkty pospolite i mało dochodowe.

A miasta miały sklepy, wytwórnie wszelakiego rodzaju, a niektóre miały nawet jubilerów czy złotników, po prostu miasta produkowały towary ekskluzywne i droższe od tych ze wsi, dlatego dawały większy zysk.

Więc w czasie ZW, moglibyśmy dostawać zlecenia na atakowanie wybranych miast/wsi/zamków, tyle, że im bardziej cel jest dochodowy tym trudniej było by go zdobyć, bogate miasto ma większy budżet na wynajęcie większą liczbę strażników, oraz lepiej wyszkolonych i wyposażonych.

Natomiast większym wyzwaniem była by obrona celów o mniejszym wskaźniku dochodowym, po prosty trudniej jest bronić wiochę zabitą dechami bez nawet płotu, przed liczniejszym przeciwnikiem, no chyba, że chodzi o wielkie oblężenia wielkich miast.
Reply
04-06-2013, 09:54,
#14
RE: W imię jej królewskiej mości
Ta "niedochodowość" wsi to też kwestia sporna - wsie zaopatrywały miasta w towary najpotrzebniejsze. O ile bez biżuterii czy haftów przeżyjesz jakiś czas (albo i życie Smile), o tyle zboże, mleko, jaja i mięso potrzebne były każdego dnia, żeby to miasto w ogóle funkcjonowały. I chociaż strata jedna wsi nie odbije się wybitnie (przynajmniej przy dobrych zbiorach) na funkcjonowaniu dużego miasta, to już jedna trzecia wsi jak najbardziej. Głodny rzemieślnik nie pracuje Smile
Zdobywanie miast i zamków też zaczynano od zajęcia/spalenia wsi, żeby odciąć obrońców od zapasów - i jeśli szturm nie działał, zawsze pozostawało zdobycie głodem.

Cytat z "Nocnej Straży" Pratchetta:
Quote:Każdego dnia ginęło za Ankh-Morpork około setki krów. Podobnie stado owiec i świń, i bogowie jedni wiedzą, ile kaczek, kur i gęsi. Mąka? Słyszał, że potrzeba osiemdziesięciu ton, mniej więcej tyle samo ziemniaków i ze dwadzieścia ton śledzi. Każdego dnia było dla Ankh-Morpork znoszone czterdzieści tysięcy jaj. Każdego dnia setki, tysiące wozów, łodzi i barek docierało do miasta z rybami i miodem, ostrygami i oliwkami, węgorzami i homarami. Trzeba też pamiętać o ciągnących to wszystko koniach, o wiatrakach... I o przybywającej codziennie wełnie, tkaninach, tytoniu, przyprawach, rudzie, drewnie, serze, węglu, tłuszczu, łoju, sianie KAŻDEGO NIESZCZĘSNEGO DNIA".

Smile
PR Manager, Designer

If you'd have any problem, please send us logs (Steam\SteamApps\common\Gloria Victis\gv_Data\output_log.txt
OR
C:\Users\user_name\AppData\LocalLow\Black Eye Games Sp z o o_\Gloria Victis) to support@gloriavictisgame.com with a problem description.
Reply
06-06-2013, 16:41,
#15
RE: W imię jej królewskiej mości
Ale oblężenie było nieskuteczne po zbiorach, jak spichlerze zamków/miast/grodów itp, były pełne, mogły w tedy wytrzymać znacznie dłużej, z kolei agresor marnował cenny czas i swoje zapasy.

Jednym z ZW mogło by być przedostanie się do spichlerza nieprzyjaciela i pozbycia się jego zapasów- pożar, zatrucie czy co tam komu się podoba.
Reply
06-06-2013, 17:01,
#16
RE: W imię jej królewskiej mości
Większość kampanii wojennych rozpoczynano wiosną, żeby zdążyć z końcem przed zimą, więc pełne spichlerze to raczej rzadkość. Ale fakt, i tak bywało. Natomiast, nawet jeśli obrońcy przetrwali oblężenie, na wiosnę zostawał im problem spalonych pól i braku zapasów, bo wsie ograbili i spalili oblegający.
PR Manager, Designer

If you'd have any problem, please send us logs (Steam\SteamApps\common\Gloria Victis\gv_Data\output_log.txt
OR
C:\Users\user_name\AppData\LocalLow\Black Eye Games Sp z o o_\Gloria Victis) to support@gloriavictisgame.com with a problem description.
Reply
05-09-2013, 23:56, (This post was last modified: 05-09-2013, 23:57 by Jelen.)
#17
RE: W imię jej królewskiej mości
Innym ZW mogło być porwanie/a.

Czyli mamy zlokalizować cel w świecie GV(w mieście, na polu walki, czy innej lokacji): Kapitana strzelców, szlachcica wrogiej frakcji, czy kupca podejrzanego o handel z wrogiem, wrogiego szpiega. Oczywiście cel będzie miał obstawę i sam się nie podda bez walki, ale niewolno go zabić, trza go ogłuszyć, związać i... doprowadzić go punktu X(zamku, fortecy), by tam mógł "współpracować" czy posłuży na wymianę. Oczywiście doprowadzenie celu do punktu X, mogło by wymagać ucieczki przed wrogiem lub odpierania ich kolejnych fal.

Odwrotnością tego zadania mogło by być ochrona tego celu(po przeciwnej stronie frontu).

Innym ZW mogło być zwykłe wyeliminowanie danego celu i przekazanie tego co miał przy sobie dowódcy.
Reply
06-09-2013, 16:31,
#18
RE: W imię jej królewskiej mości
Mnie się ten pomysł bardzo podoba. Czy też bardziej zawiłe kłesty typu konspiracja, zdejmowanie flag nazistów i zawieszanie Polskich... yy, nie, chwila, to nie ta wojna, sorry. Tak czy siak, pomysł z życia wzięty. Coś jak małe zlecenia w Assassin's Creed II, przykładowo początkowe zadania kiedy wszystko było sielanką i nie musieliśmy nikogo mordować, np. na prośbę i złoto pewnej niewiasty wklepanie niewiernemu facetowi który na ulicy mizia się z inną. Ale mogło by to mieć np. formę taką: Idziemy do fortu w którym stacjonuje graniczny garnizon Etherczyków. Dowódca prosi abyśmy dołączyli do 2 innych żołnierzy (botów) przy pobliskiej wsi z której dobiegają niepokojące wiadomości jakoby żołnierze Asków gwałcili w stodołach baby (albo kozy, w końcu to muslimy). Z obstawą musimy uratować od opresji kozy (albo baby) żeby mleko nie było kwaśne i wyperswadować im zoofilię (albo gwałty). Krwawo bądź nie, zależy np. od naszego rozwoju w perswazji (gdyby taki współczynnik miał miejsce). Krwawo - dostalibyśmy ekspa i dezaprobatę Asków, pokojowo - ekspa oraz honor i szacunek po obydwu stronach konfliku (chyba że Askowie to araby pełną gębą i dowódcy też lubią pochędożyć, więc ew. brak pochwały naszych działań po drugiej stronie barykady).
Reply
06-09-2013, 22:55,
#19
RE: W imię jej królewskiej mości
Pomysł odnośnie zabójstw celów a'la Assasins Creed mi się bardzo podoba. Tylko niech to będzie w formie takich przypadkowych celów, by nie było, że jest przygotowane 5 NPCów na krzyż, które musimy ubić my i 200 innych graczy. Niech jeden przypadkowy NPC stanie się celem dla tylko 1 gracza(ew. kilku, ale nagrodę zgarnia tylko zabójca) i tak samo obrona jego dla x graczy. Nie dawać tego w formie eventów dla okolicznych graczy("Trzeba zlikwidować dowódcę. Ty i tysiąc innych w okolicy musicie go zabić. Tylko po cichu!"). Taki event tylko dla paru graczy, a nie wszystkich. Mogłoby to dać fajne pole do manewru-nasz cel, który mamy ochraniać wszedł w tłum 50 graczy. Czy jest wśród nich zabójca? A może snajpi w jakimś oknie?

By uprzedzić pytania: losowo mogłyby do naszych ofiar generować się również historyjki, które w pewym stopniu wyjaśniałyby kim jest nasz cel i dlaczego mamy go zabić. Zabicie ich lub uratowanie mogłoby wywierać pośredni wpływ na okolicę lub żaden(nagrodą jest sam randomowy quest i nagroda). Pośredni, czyli np. zabijając pewnego handlarza przez x czasu nasz zleceniodawca(inny handlarz) ma nieco większy asortyment, zabijając pewnego młodego rzemieślnika wpływamy na podniesienie cen w okolicy(kowal nie wyrabia z produkcją), a mordując kapitana wojsk czasowo wpływamy na morale jego garnizonu(obniżamy je) przez co ich damage spada o x%. Ograniczyć również ilość tych questów na dany obszar w ciągu dnia(i ich charakter), by nie pojawiły się jakieś ciągłe wachania cen czy dostaw surowców.
Po co robić zadania tylko dla paru graczy? Jeśli np. w świecie gry w ciągu dnia pojawi się 30 zleceń i w każdym bierze udział 5 graczy(np. 2 konkurujących ze sobą zabójców i 3 ochraniarzy) to co dzień możliwość wziecia udziału w takich zleceniach miałoby 150 graczy. Gracze będą mogli poczuć się wyróżnieni("wykonałem specjalne zadanie, które dostałem ja, a nie Mietek, Franek czy Czesiek, hah!"), a sam system trafi do dużej liczby graczy czyli nie będzie robiony dla 5% żywej populacji serwera(co kiedyś mi wypomniał pewien aktywny tutejszy użytkownik). I wilk syty, i owca cała. Tylko trzeba by było uniknąć monotoni, czyli sytuacji, gdzie ten sam gracz w ciągu tygodnia dostaje 20 zlecenie, ponieważ mało ludzi dziś jest na serwerze, a limit w generatorze się nie wyczerpał(może to również zignorować, no ale poczucie "wyjątkowości" zaniknie).
Reply
09-09-2013, 16:33, (This post was last modified: 06-12-2014, 00:43 by Jelen.)
#20
RE: W imię jej królewskiej mości
Cóż skoro mowa o historii dla celów, nic prostszego.

Otóż(dla przykładu) mamy wojnę, w wojnie uczestniczą min 2 strony, tu mamy mieć 4, ale dwa fronty. Każda ze stron ma XXXX wojowników, od najprostszej piechoty chłopskiej do ciężkiej najemnej infanty, a ci są pod dowódcą sierżantów, dziesiętników, hersztów czy setników tych jest już XXX. Natomiast ci słuchają już rozkazów z "góry" tj: lordów, baronów, generałów, hetmanów, konstablów królewskich czy królewskich doradców lub samych królów czy imperatorów tych jest XX lub nawet X. Dajmy też do tego informatorów, handlarzy, rzemieślników, szpiegów którzy nielegalnie współpracują z wrogą nam frakcją, czy po prostu nie wygodną w świecie politycznym lub biznesu osobę.

Do każdego celu podpiąć rangę czy zawód i historie jego kariery, weźcie to pomnóżcie przez 4 frakcje jakie są dostępne(tylko pozmieniać parę szczegółów) i mamy pokaźną listę celów. Tym co pozwoli wykonywać "brudną robotę" będzie nasz lv, w końcu zabicie generała nie zleci się byle komu.

A jeśli o monotonie to, zlecenia-kaput może dzielić się na poszczególne role dla paczki, jeden czy dwóch ma za zadanie z ukrycia i z dystansu załatwić cel, a 2-3 ma wszcząć walkę z gwardią celu, czy coś takiego, lub po prostu zaciukać obstawę celu i jego samego, zanim on ucieknie. I na odwrót, łucznicy-ochroniarze zająć jakieś tam pozycje, a woje towarzyszą celowi i ochraniają go, lub zwykła nawalanka, kto przeżyje ten ma za nagrodę życie lub śmierć celu.

Oczywiście coś takiego wymaga duuuużo pracy i czasu, więc twórcy nie będą mieć nawet ochoty by coś takiego dodać do gry, a przynajmniej teraz.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)


Enhanced By CloudFlare.